Amarantusanka czekoladowo-śliwkowa (wegańska, bezglutenowa, bez cukru)

Chyba w końcu znalazłam sposób na ziarna amarantusa! Kawa żołędziówka, kakao i daktyle nadają jej czekoladowego smaku, maskując ewentualny ziemisty posmak. Masło orzechowe podbija orzechowe nuty kaszy a aromatyczne, słodko-kwaśne śliwki dodają całości charakteru. Wyszła z tego amarantusowa czeko-śliwka. Najlepsza! Idealna na śniadanie, drugie śniadanie, podwieczorek a nawet deser.
Propozycja podania od Młodego - wafle ryżowe posmarowane masłem orzechowym. Świetnie sprawdzi się także karmel. Gdy dodatkowo masło, karmel albo wafle będą z dodatkiem soli, będzie to baaardzo interesujące połączenie. Ale bez wafli też jest MEGA!
Porady: Dla Maluchów, wiadomo - bez soli. Kawę żołędziówkę można zastąpić kawą zbożową. Dla dzieci poniżej 3 roku życia, ostrożnie z kawą. Można w to miejsce dać dodatkową łyżeczkę kakao lub karobu.


AMARANTUSANKA
CZEKOLADOWO-ŚLIWKOWA

2 porcje

Składniki:
  • 1/2 szkl. amarantusa (suche ziarna)
  • 4 duże śliwki (175g)
  • 8 suszonych daktyli (35g) - do smaku
  • 2 łyżki masła orzechowego (z orzeszków ziemnych)
  • 2 łyżeczki kawy z żołędzi
  • 2 łyżeczki naturalnego kakao
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • Do podania: wafle ryżowe, masło orzechowe, mielone orzechy, dodatkowa porcja śliwek, syrop daktylowy.
  • Ewentualnie mleko roślinne do rozrzedzenia.
Wykonanie:
  1. Dzień wcześniej - amarantus wsypuję do miski, zalewam wodą i pozostawiam na noc do namoczenia.
  2. Rano wypłukuję ziarna na sicie. Przesypuję do garnka, zalewam 1 szklanką wody. Wsypuję 2 łyżeczki kawy i 2 łyżeczki kakao. Zagotowuję.
  3. Daktyle kroję w drobną kostkę, dodaję do garnka. Śliwki kroję w kostkę, dodaję do garnka.
  4. Gotuję do czasu, aż amarantus wchłonie cały płyn, około 15-20 minut.
  5. Dodaję cynamon, masło orzechowe i mieszam.
  6. Podaję posypane mielonymi lub siekanymi orzechami. Z waflami ryżowymi posmarowanymi dodatkową porcją masła orzechowego lub karmelem z daktyli i śliwką pokrojoną w plasterki. Zjadam na ciepło, na śniadanie. Ale na zimno, prosto z lodówki, też smakuje świetnie!
Smacznego!

Komentarze

Sprawdź również