Placki z buraków i śliwek, z pulpy po produkcji soku (wegańskie, bez cukru)

Co można zrobić z pulpą pozostałą po wyciśnięciu soku z owoców i warzyw? Na pewno nie wyrzucać! Te wióry zawierają sporo wartościowych składników, które nie przeszły do soku. Także aby w pełni korzystać z tego, co nam daje natura, dobrze jest zjadać owoce i warzywa w całości. Może smażenie nie jest najzdrowszym sposobem obróbki, to jednak czasami można zrobić wyjątek, właśnie dla takich placków!
Są bardzo miękkie, o wilgotnym wnętrzu w kolorze fuksji. Zdecydowanie nie smakują jak suche wióry pozbawione soku. A smak? Połączenie buraka i śliwki jest niesamowite! On słodki i jednocześnie ziemisty w smaku. Ona słodko-kwaśna. Uzupełniają się idealnie a placuszki smakują obłędnie owocowo! Niech Was nie korci dosypanie kakao, żeby ukryć smak buraka. Tutaj zupełnie go nie czuć! Tylko ten ciemnoróżowy kolor zdradza, że to nie mogą być zwykłe placki.
Info: Do sokowirówki wrzuciłam 600g buraków i 400g śliwek. Otrzymałam po około 1 szklanki soku z każdego surowca oraz 2 szklanki pulpy. Tak więc zdecydowana jest przewaga wytłoków z buraka nad tymi ze śliwki. Jednak śliwek było wystarczająco dużo, aby nadać owocowy smak i zapewnić wilgotność pulpie.


PLACKI Z BURAKÓW I ŚLIWEK
z pulpy owocowo-warzywnej po produkcji soku

Mnie wyszło 27 placków. Może dużo, ale były tak pyszne, że wszystkie zjedliśmy tylko we troje.

Składniki:
  • 2 szkl. pulpy po produkcji soku buraczano-śliwkowego, na kisiel (460g)
  • 1 i 1/2 szkl. napoju roślinnego (u mnie mleko ryżowo-migdałowe)
  • 1 i 1/2 szkl. mąki pszennej tortowej, typ 450 (270g)
  • 1 banan (100g)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
Wykonanie
  1. Wyciskam sok z buraków i śliwek przy pomocy sokowirówki. Sok wypijam, albo przygotowuję z niego kisiel. Wytłoki pozostałe po produkcji soku, mogą zawierać kawałki różnej wielkości. Nie przejmuję się tym i przenoszę je do blendera kielichowego. 
  2. Wytłoki zalewam mlekiem roślinnym i miksuję na gładką masę.
  3. Dodaję banana i cynamon, ponownie miksuję.
  4. Na koniec dosypuję mąkę i znowu miksuję. Mąkę można dodawać partiami, żeby blender mógł dokładniej wymieszać masę. Gdyby masa była za gęsta dla blendera, można końcówkę mąki wmieszać za pomocą łyżki.
  5. Rozgrzewam patelnię. Przed pierwszą partią delikatnie natłuszczam powieżchnię przy pomocy pędzelka, później już nie ma takiej potrzeby.
  6. Wykładam ciasto łyżką, delikatnie rozprowadzając jej wierzchem na grubość około pół centymetra i kształt koła.
  7. Smażę na małym ogniu. Przewracam na drugą stronę, gdy wierzch będzie już dobrze ścięty.
  8. Świetnie smakują bez dodatków, nawet na zimno. Ale z dodatkową porcją owoców, albo z kremem czekoladowym też będzie pysznie. ❤
Smacznego!



Komentarze

Sprawdź również