Babka drożdżowa czekoladowa (wegańska)

Ale nie taka zwykła babka... z burakiem! Inspiracją dla tej drożdżowej baby z buraka były moje buraczane pączki-oponki. Trochę zmodyfikowałam tamten przepis, w efekcie czego babka wyszła ciemniejsza, bardziej kakaowa i z większym udziałem buraka w stosunku do ilości użytej mąki. Bo każda okazja na przemycenie warzyw jest dobra! Ja szczególnie lubię dodawać warzywa do ciast i słodzić je suszonymi owocami, zamiast cukrem. W przypadku tej babki trzeba mieć na uwadze kilka szczegółów, które mogą ją zdyskwalifikować w kategorii bez cukrowe, mianowicie: napój roślinny nie powinien zawierać dodatku cukru rafinowanego, co niestety często się zdarza w przypadku sklepowych produktów; czekolada zamiast cukru winna zawierać takie składniki słodzące jak stewia, maltitol, czy ksylitol; żurawinę należy wymienić na rodzynki, bo niestety chyba nie sposób kupić suszoną żurawinę bez cukru. Ja do swojego ciasta wykorzystałam żurawinę, więc bez cukru się nie obyło. Nie lubię rodzynków w wypiekach. Oczywiście mogłam ograniczyć się tylko do kawałków czekolady, ale gdy w sklepie mój wzrok padł na opakowanie suszonej żurawiny... nie mogłam bez niej wyjść! Jej kolor idealnie pokrywał się z kolorem pieczonych buraków i musiała się znaleźć w tym zestawieniu!
Babka jest dekadencka, mocno czekoladowa, nie przesłodzona. Dobrym dopełnieniem dla niej jest polewa czekoladowa, ale ponieważ u nas dekoracja i konsumpcja ponownie odbywały się na działce w warunkach polowych... z polewy wyszedł krem do smarowania. Mnie bardziej smakowało z owym kremem, ale goście zachwalali jedząc sute! Psy też nie pogardziły, jeden kawałek im się trafił przez przypadek, gdy wypadł Młodemu z ręki. Drugi już perfidnie zabrały z Jego talerza, nie bacząc nawet na moją osobę siedzącą obok! 😮
Z podanych składników wyjdzie jedna duża baba, albo dwie mniejsze. Albo jedna średnia i kilka małych babeczek, idealnych jako uzupełnienie wielkanocnego koszyczka lub dekoracja świątecznego stołu.
Uwagi: Jeżeli dzielisz masę na pół i drugą część planujesz dłużej przechowywać w lodówce - nie ma problemu. Olej kokosowy nie pozwoli ciastu uciec z miski. Pamiętaj tylko, że wtedy musisz delikatnie rozbić ciasto dłonią, uformować w wałek, włożyć do formy na babkę i najpierw ogrzewać ciasto w piekarniku przy najniższej temperaturze (u mnie 65 C przez około 20 minut), aby mogło wyrosnąć. Później piecz babkę w 180 C przez kolejne 20 minut.


BABKA DROŻDŻOWA CZEKOLADOWA
bez laktozy, bez masła, bez jajek, opcjonalnie także bez cukru

Dwie babki o max średnicy 22 cm.

Składniki: 

rozczyn drożdżowy
  • 30g świeżych drożdży
  • 1 łyżka słodu (np. cukru, ksylitolu lub syropu klonowego)
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1/2 szkl. ciepłego napoju sojowego bez cukru
ciasto drożdżowe właściwe 
  • cały rozczyn drożdżowy
  • 3 szkl. mąki pszennej babuni, typ 650 (450g)
  • 1 szkl. purée z piecznych buraków (250g)
  • 1/2 szkl. naturalnego kakao (64g)
  • 1/2 szkl. upłynnionego oleju kokosowego nierafinowanego (120g)
  • 150g suszonych śliwek bez konserwantów + 1/2 szkl. napoju sojowego bez cukru
  • 1/2 łyżeczki soli nierafinowanej
  • 150g suszonej żurawiny (lub rodzynków)
  • 100g gorzkiej czekolady (1 tabliczka; zawartość kakao min. 70%)
dodatkowo
  • 100-150g gorzkiej czekolady
  • 4-6 łyżek napoju sojowego bez cukru
  • olej do natłuszczenia formy
  • 1 łyżka mąki + 1 łyżka kakao do wysypania mąki

Wykonanie:
  1. Suszone śliwki zalewam napojem sojowym (może być ciepły) i odstawiam, aby zmiękły.
  2. Drożdże wkruszam do miseczki. Rozcieram z łyżką cukru, następnie mieszam z łyżką mąki, na koniec zalewam ciepłym mlekiem (napojem)sojowym, mieszam, przykrywam i odstawiam w ciepłe miejsce na 10 minut do wyrośnięcia.
  3. Do dużej miski wsypuję mąką (można przesiać), dodaję kakao i sól.
  4. Wcześniej upieczone i wystudzone buraki obieram i blenduję na gładki mus, odmierzam 1 szklankę. Blenduję na mus także suszone śliwki wraz z napojem sojowym, w którym się moczyły. Olej kokosowy upłynniam i studzę.
  5. Do suchych składników dodaję mus śliwkowy i pure buraczane. Ciasto wyrabiam przy pomocy miksera z hakami do ciasta drożdżowego przez około 5 minut (chociaż można też ręcznie, tylko jeszcze dłużej). Gdy masa będzie miała jednolitą konsystencję, wlewam partiami olej kokosowy, ciągle miksując. Wyrabiam tak ciasto przez kolejne 10 minut, aż wchłonie cały tłuszcz, będzie gładkie, sprężyste i zacznie odchodzić od ścianek miski.
  6. Do ciasta dodaję grubo siekaną czekoladę i suszoną żurawinę. Wyrabiam ręcznie tylko przez chwilę, żeby wgnieść w masę dodatki a żeby nie zdążyła się rozpuścić czekolada.
  7. Formę na babę natłuszczam olejem. W miseczce mieszam mąkę z kakao i połową wysypuję wnętrze foremki (silikonowej nie trzeba, ale można). Drugą część zostawiam na drugą porcję ciasta, lub wysypuję drugą foremkę (ja mam tylko jedną formę, więc ciasto dzieliłam na dwie części).
  8. Masę, której otrzymałam około 1550g, dzielę na pół. Jedną część formuję w kulkę i umieszczam w natłuszczonej misce lub garnku. Przykrywam szczelnie i wstawiam do lodówki, gdzie może czekać nawet na kilka godzin. Z drugiej części robię wałek i układam go wokół komina formy na babkę, łącząc oba końce. Przykrywam szczelnie i odstawiam w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny, żeby ciasto podwoiło swoją objętość.
  9. Piekarnik rozgrzewam do 180 C, funkcja góra-dól. Formę z babką wkładam na drugą półkę od dołu (przy małym piekarniku jak mój, na najniższą, bo druga to już środkowa i wysoka forma może się nie zmieścić). Piekę przez 35 minut, aż patyczek wbity w ciasto będzie suchy. Studzę początkowo w formie, następnie wyjmuję na kratkę i pozostawiam aż całkowicie ostygnie.
  10. W garnuszku zagotowuję napój sojowy, następnie zdejmuję z palnika i dodaję do niego pokruszoną czekoladę. Pozostawiam na chwilę i gdy czekolada zacznie się topić, energicznie mieszam aż powstanie gładka polewa. Oblewam babkę przed podaniem.
Smacznego!


Komentarze

Sprawdź również